środa, 25 marca 2015

PORZĄDKI

Kochani !

Przyszła długo oczekiwana wiosna.. w końcu ! :)
Wszystko budzi się do życia, my również. Siłą, energia i humor - za tym wszystkim tęskniliśmy całą zimę. Całą końcówkę roku buszowaliśmy po domu, zbieraliśmy różne rzeczy, które jak zawsze mówimy "się przydadzą". Nadszedł czas pozbycia się zbędnych bibelotów, ubrań, których nie nosimy bądź są za małe, potłuczonych naczyń.. Ogólnie wyrzucamy lub oddajemy, to co nam się nie przydało wcześniej i raczej już nie przyda. I nagle zyskujemy tyle miejsca !
Generalne porządki obejmują cały dom, łącznie z najmniejszymi i trudno dostępnymi miejscami.
Jak się do tego zabrać, od czego zacząć?

Oczywiście, od samej góry, czyli sufity i ściany. Pozbywamy się wszelkich pajęczyn, stert kurzu z karniszy, mebli. 
Czyścimy drzwi, wydobywamy kurz z żeberek kaloryfera, możemy go odkurzyć, jednak w trudniejszych miejscach możemy użyć długiej szczotki, lub na kij od szczotki nawinąć szmatę. 
Kafelki, myjemy wodą z octem lub sodą, by rozpuściły tłuste plamy.
Okna, mycie ich może być na prawdę łatwe i szybkie. To przez nie, zyskujemy światło z tego pięknego, wiosennego słońca. Lepiej róbmy to w bardziej pochmurny dzień, w ten sposób pozbędziemy się smug. Jeśli nie mamy płynu, użyjmy do tego roztworu wody z sodą. Polecam także użyć sciągaczki do mycia szyb (ta samochodowa też będzie ok). 
Pierzemy, wieszamy firanki. Najlepiej nowe, z wiosennymi akcentami.
Odkurzamy materace, dywany ( dobrze jest je wytrzepać, przez zimę nazbierały kurzu).
Myjemy podłogi, jest to dobra pora by je nabłyszczyć. 

A na koniec pomyślmy o fajnych, wiosennych akcentach w naszym domu. Możemy wymienić poszewki, zasłonki, kwiatki na bardziej kolorowe.
 Aby i tu było czuć WIOSNĘ.


poniedziałek, 2 marca 2015

Recenzja / PŁYN DO KABIN PRYSZNICOWYCH

Witajcie kochani !

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami opinią na temat nowego produktu, który zamówiłam szczerze za namową znajomej. Na początku byłam nastawiona sceptycznie, ponieważ wyglądało to tak, że zobaczyłam katalog firmy której wcześniej nie znałam, coś w stylu Avon, Oriflame, itp. Niekoniecznie jestem fanką takiego rodzaju sprzedaży. Lubię wcześniej zobaczyć produkt, dotknąć a przede wszystkim powąchać. W tym wypadku - zakup w ciemno. Zaryzykowałam. I nie żałuję.

A więc tak, oto i on:  

PŁYN DO MYCIA KABIN PRYSZNICOWYCH firmy Lou Pre

W katalogu firma przekonuje, że dzięki zastosowaniu nanotechnologii ten wyjątkowy płyn zapewnia nie tylko łatwe i skuteczne czyszczenie, ale i przedłużoną higieniczną ochronę powierzchni, która opóźnia ponowne powstawanie osadów z mydła i kamienia.

Moim zdaniem jest to prawdziwe stwierdzenie.. Prawdą jest, że skutecznie czyści. Oczywiście należy spryskać i pozostawić na kilka minut, po czym zmyć wodą i wypolerować szmatką. 
Efekty są zadowalające (specjalnie na potrzeby postu nie myłam kabiny przez ok. 2 tygodnie). 
Drugą sprawą jest zapach.. Powiem szczerze, że jest to coś, na co zwracam uwagę przy wyborze specyfików do mycia. I tu pewne zaskoczenie, ponieważ jak wcześniej wspomniałam, nie miałam możliwości poznać zapachu płynu przed zakupem. Ale trafiłam ładnie :) Świeże owoce pachnące w całej łazience, zamiast tych zajeżdżających chemią płynów, po których trzeba wietrzyć bez końca.. I o dziwo - zapach utrzymywał się dość długo, nawet po zakończonej pracy. 
Zapłaciłam za niego ok. 14 zł. I uwaga ! W takiej cenie płyn jest zakręcony zwykłą nakrętką, bez trigera. Jak wiemy raczej ciężko jest korzystać z płynu bez spryskiwacza, więc zauważyłam, że musimy go dokupić dodatkowo za 1,80. To jest odrobinę dziwne. 
Więc cały produkt wraz ze spryskiwaczem wyniósł ok 16 zł za pojemność 750 ml.

A to porównanie efektów:


Podsumowując, jestem na tak ! I z pełnym przekonaniem mogę polecić ten płyn innym, którzy także muszą męczyć się z kamieniem i osadem na kabinie.

czwartek, 26 lutego 2015

PRZYWRÓĆ BIEL

Zapewne każdy z nas ma w swojej szafie coś białego..
Jednak są to ubrania często narażone na szybkie brudzenie się, a także na utratę śnieżnego koloru. Wymagają one specjalnego traktowania. 
Korzystamy ze specyficznych płynów czy proszków. Wymieniamy je na nowe, gdy widzimy, że biel jest poszarzała. Jednak nie zawsze jest to wina detergentów, często może być to spowodowane twardą wodą lub po prostu kamieniem w pralce. 

Jest kilka łatwych i domowych trików na zachowanie bądź przywrócenie bieli naszym cackom i nimi właśnie chciałabym się z Wami podzielić :) 

Źródło: www.se.pl
Oto one:

  1. Moczenie w zsiadłym mleku.
  2. woda + sok z cytryny - ta metoda najlepiej nadaje się do bawełnianej bielizny.
  3. woda utleniona + woda ( w proporcjach 1/8) - moczymy ubrania całą noc, po czym płuczemy i pierzemy jak zwykle. Najlepiej nadaje się do wełnianych tkanin. Inne może uszkodzić.
  4. Gotowanie - wrzuca się je do jeszcze nie gorącej wody z dodatkiem proszku do prania, doprowadza do wrzenia i płucze się w pralce.
  5. Płyn do naczyń - dodajemy do każdego prania w pralce.
  6. Soda oczyszczona ( dokładniej przeczytacie o niej w poprzednim poście) - dodana do proszku podczas prania zadziała jak naturalny wybielacz.
  7. Proszek do pieczenia - także dodawany do proszku do prania działa podobnie jak soda, możemy również wymieszać go z wodą i zamoczyć w nim ubrania.
  8. Sól - szczególnie do prania firanek, dodając ją do prania, biel pozostanie dłużej bielą, a firanki będą dłużej czyste.
I jeszcze mała rada na zmiękczenie ubrań. Często używamy do tego specjalnych płynów, ale gdy dodamy pod koniec prania trochę octu, ubrania będą mięciutkie. A zapach wywietrzeje przy schnięciu :)
Pamiętajmy, że gdy jest to tylko możliwe pozostawiajmy ubrania do wyschnięcia - na słońcu!


poniedziałek, 23 lutego 2015

SODA OCZYSZCZONA


Witajcie !

W dzisiejszym poście chcę pokazać jak zastąpić dziesiątki produktów oferowanych w sklepie, jednym, jedynym - a mianowicie sodą oczyszczoną. 


Źródło: 123RF.COM
Pewnie większość kobiet już wie o jej niesamowitych zastosowaniach. 
Możemy jej używać praktycznie w większości sfer naszego życia, od sprzątania po pieczenie, a kończąc na wyglądzie. Rozpoczynając od czyszczenia naszej kuchni do nawet bielszych zębów..
Ja, ze względu na tematykę bloga, głównie skupię się na jej użyteczności w codziennych porządkach.




Przede wszystkim, ważnym osobiśćie dla mnie jest jej zastosowanie w:

niwelowaniu zapachów - dzięki niej możemy pozbyć się uciążliwych zapachów w domu. Gdy jesteśmy posiadaczami zwierzątka np. psa lub kota posypujemy miejsce, w którym najczęściej leży, także kuwetę, zostawiamy na parę minut i pozbywamy się resztek za pomocą odkurzacza.
Skuteczna jest również w zapachach w lodówce, szafkach czy pomieszczeniach.
czyszczeniu blatów i sprzętu kuchennego - wystarczy posypać blat sodą i przetrzeć szmatką. W przypadku zlewu po posypaniu należy odczekać kilka minut i wytrzeć. Z jej pomocą wyczyścimy mikrofalówkę z tłuszczu. Możemy jej użyć jako pogotowia przy przypaleniu garnka, wystarczy zagotować w nim wodę i wsypać sodę - odstawić na noc. Garnek będzie wyglądał jak nowy :)
kamieniu w czajniku - również z tym poradzi sobie pasta z sody. 
plamach - z potu na białej bluzce - trudno jest ich się pozbyć zwykłym proszkiem do prania. 
Soda + woda utleniona + zwykła woda = CUD ! Zmieszanie ich w równych ilościach i wtarcie w plamy pomoże Ci pozbyć się tego niehigienicznego wyglądu.
Poszarzałej bieli- wystarczy dodać do każdego prania 0,5 szklanki sody. Biel będzie prawdziwą bielą, śnieżną.
Przypalonym żelazku - w tym wypadku pomoże nam soda wraz z octem. Ciepłe, ale nie gorące żelazko należy przecierać mieszaniną.
Zatkanych rurach - wystarczy raz w tyg wsypać trochę sody i zalać gorącą wodą. W te sposób pozbędziemy się też nieprzyjemnych zapachów z rur.
w łazience - przy całej armaturze, wyczyścimy nią każdy zakamarek. Posypując i szorując szczotką wyczyścimy toaletę. Słuchawkę prysznicową wystarczy zamoczyć w wodzie z sodą. 
myciu okien - soda z octem posłuży nam do mycia szyb, luster i okien.

Oto propozycje najczęściej wykorzystywane przeze mnie. A jakie Wy znajdujecie zastosowanie sody w swoim domu? 



środa, 18 lutego 2015

ORGANIZACJA LODÓWKI

W dzisiejszym poście chciałabym zwrócić uwagę na przechowywanie żywności w lodówce. Jest to niby łatwa czynność, ale czy każda z nas wiedziała, co i na której półce trzymać?
Więc zaczynamy.


Źródło: www.squawkfox.com

1)  ODPOWIEDNIA TEMPERATURA
Przyjęto, że odpowiednia temperatura na środkowej  półce to 5°C - w innej temperaturze na tej półce może wystąpić ryzyko wzrostu szkodliwych bakterii żywności. 
2) CZY TWOJE SZUFLADY SĄ WILGOTNE?
Sprawdź ustawienia wilgotności na obu szufladach ( jeżeli masz lodówkę z możliwością kontroli temperatury w szufladach).  Każda musi być poprawnie ustawiona, aby utrzymać optymalną świeżość produktów, które się w nich znajdują. 
3) POKOCHAJ RESZTKI 
Przechowuj je do 4 dni w czystych, szklanych pojemnikach. Widząc resztki jedzenia, zjadamy je wcześniej nie zaczynając nic nowego, przez co oszczędzamy i czas i pieniądze. Możemy zjeść je osobno, podgrzewając, ale równie dobrze możemy wymyślić z nich jakieś danie.
4) NIE MIESZAJ
Nie mieszajmy owoców, warzyw i mięsa, nie trzymajmy ich na tych samych półkach. Przesiąkanie zapachami powoduje szybsze psucie żywności. 
5) PÓŁKI NA DRZWIACH - ZMIENNA TEMPERATURA 
Często umieszczamy mleko razem z sokami, ketchupem czy majonezem na półkach w drzwiach lodówki. Tymczasem poprzez częste otwieranie drzwi panuje tu zmienna temperatura, co dodatkowo może wpływać na żywotność mleka. Dla bezpieczeństwa przechowujmy je w odpowiedniej strefie - na środkowej półce.
6) OWIJANIE
Surowe mięso i owoce morza przechowuj na dolnej półce - to pomoże zatrzymać ich świeżość, a i oddzieli je od reszty jedzenia. Produkty mięsne owijaj folią, pomoże to zachować swój zapach.
7) UNIKAJ ZATŁOCZENIA
W lodówce powinno być raczej przestronnie. Zbytnie przeładowanie przestrzeni ogranicza właściwą cyrkulację powietrza, przez co lodówka może nam nie zapewnić właściwej temperatury. Przez zatłoczoną lodówkę jedzenie psuje się, ponieważ nie dochodzi do niego chłodne powietrze.
8) PRZECHOWUJ W CAŁOŚCI
Nie krój jedzenia dopóki nie chcesz go spożyć, chyba że dużo z tego mrozisz. Pokrojone mięso psuje się szybciej niż w całości. 
9) ZAMIANA MIEJSC
Przed każdymi zakupami spożywczymi przenośmy starsze produkty na przód półek, abyśmy najpierw zużyli produkty z krótszym terminem przydatności.
10) UTRZYMUJ CZYSTOŚĆ 
Wycierajmy od razu świeże zacieki i plamy, później trudniej nam będzie je odmyć. A i unikniemy w ten sposób przypadkowego pobrudzenia żywności. Sprawdzajmy na bieżąco termin ważności, i wyrzucajmy to, czego nie powinniśmy jeść, a tym zaoszczędzimy miejsce na świeże jedzenie.

PRODUKTY NA ODPOWIEDNICH PÓŁKACH:


Pamiętajmy, że nie wszystkie produkty potrzebują zimna. I trzymanie ich w lodówce może doprowadzić do szybkiego zmarnowania.

Są to m.in.:
- egzotyczne owoce (ananas, melon, arbuz, banan, cytrusy, kiwi),
- rośliny strączkowe,
- cebula, czosnek i pomidory czy ziemniaki.

Jak myć lodówkę?

Najważniejsza jest jej dezynfekcja, pozbycie się przykrych zapachów i usunięcie brudu. Po wyłączeniu lodówki:
- myjemy ją z zewnątrz,
- wyciągamy jedzenie ( możemy włożyć je do termoizolacyjnych, aby się nie rozmroziły)
- myjemy półki, szuflady,
- wnętrze lodówki myjemy ciepłą wodą z sodą ( 1 łyżka sody na 1 l wody) lub z octem ( 3 łyżeczki octu na 1 l wody)


Żeby lodówka nie pachniała milionem zmieszanych zapachów, możemy użyć sody oczyszczonej wysypanej na talerzyk lub pokrojonych w plasterki jabłek. Są to idealne pochłaniacze zapachu :)




poniedziałek, 16 lutego 2015

Coś dla zapominalskich

Witajcie kochani !


Często zdarza nam się o czymś zapomnieć, szczególnie w czasach, kiedy żyjemy w ciągłym biegu. Ulatują nam z pamięci sprawy, które mieliśmy załatwić

Mój dzisiejszy post będzie dotyczył pomysłów na to, byśmy nie zapomnieli o ważnych rzeczach, planach czy spotkaniach. 

Oto jak ja sobie radzę z zapominalstwem: 


Kalendarzyki. 

Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Zapisuje w nim najważniejsze spotkania, kontakty, adresy, ulubione strony internetowe czy nawet menu restauracji, w której lubimy jadać. 
Moim problemem w tym przypadku jest to, że coś w nim zapiszę, później przez jakiś czas do niego nie zaglądam i tyle z moich planów i pamięci.
Jednak lubię go mieć, także ze względów sentymentalnych.

Karteczki na lodówce

Jest to fajny, a co najważniejsze widoczny pomysł na nasze zapominalstwo. Otwieramy lodówkę codziennie i to po kilka razy, przez co nie da się nie zauważyć, co jest na niej napisane.
A właśnie o to w tym chodzi, abyśmy widzieli - pamiętali i również przypominali innym.
Dodatkowo lubię, kiedy drzwi lodówki nie są "puste". A więc uwielbiam wszelkie magnesy, pocztówki, a także karteczki, które urozmaicają jej wygląd :)

DIY / Tablica przypomnieniowa

A to jest tablica, którą wykonałam własnoręcznie. Okleiłam starą, tekturową ramkę do zdjęć papierem - w tym przypadku niebieskim. Można ją powiesić lub postawić np. na biurku. Przyczepiam tutaj najważniejsze spotkania lub sprawy, o których muszę koniecznie pamiętać. Akurat o spojrzeniu na nią nigdy nie zapominam. I dzięki temu nie mam problemu z przegapieniem spotkań :)


A jak wy radzicie sobie z zapamiętywaniem tego, co najważniejsze?



piątek, 13 lutego 2015

Piękny zapach w domu

Każdy dom ma swój odrębny zapach, ważne by był on przyjemny.

Jest to nieodzowna rzecz, którą najczęściej zapamiętujemy odwiedząc nowe miejsca. Lubimy, gdy wracając do "naszego gniazdka" czujemy piękną, relaksującą woń. To ona powoduje w nas rozluźnienie i to poczucie, że to właśnie nasz ciepły, rodzinny dom. 
I te pytanie znajomych "co u Ciebie tak ładnie pachnie?" bezcenne :)

Pokażę kilka sprawdzonych sposobów, które umilą czas spędzony w domu i przyciągnie gości :)

1. Herbata liściasta z olejkiem eterycznym
Jest to sposób, który bardzo lubię i cenię za nieprawdopodobne właściwości. Herbatę - koniecznie liściastą mieszam z kilkoma kropelkami ulubionego olejku eterycznego. Umieszczam ją w woreczku, siateczce lub nawet skarpetce. Związuję. 
Ja osobiście takiego woreczka używam po to, by zniwelować zapach w butach. Ale włożony do szafy, także się sprawdzi.

2. Woreczek z solą do kąpieli
W woreczku lub siateczce umieszczam sól do kąpieli, której sama używam. Związuję i wkładam do szafy. Piękne zapach gwarantowany. 

3. Olejek na grzejniku
Kolejnym przyjemnym sposobem jest umieszczenie na kaloryferze naczynia ceramicznego, do którego wlewamy wodę wraz z olejkiem o ulubionym zapachu. 

4. Pachnące odkurzanie.
W sklepach są do kupienia specjalne zapachy do odkurzacza, mają nieziemskie zapachy, z których można skorzystać - to dla leni :) jednak worek można również natrzeć olejkiem - zapach również jest intensywny i utrzymuje się równie długo jak te sklepowe.

5. Pomarańcza lub cytryna z goździkami
Ponakłuwane owoce pachną orientalnie, a zapach towarzyszy nam przez kilka dobrych dni.

6. Pachnąca łazienka.
Sprytnym a zarazem pachnącym pomysłem, który kiedyś wynalazłam jest natarcie papieru toaletowego olejkiem. Oczywiście bez przesady, żeby nie był mokry. Ale leciutko. Naprawdę zapach unosi się w łazience sporo czasu :)

Nie wymieniam tutaj podstawowy zasad, które są nieodzownymi czynnościami w utrzymaniu tego zapachu. Ale pamiętajmy koniecznie o wietrzeniu pościeli oraz pomieszczeń. 

I nie zapominajmy także o świecach i kadzidełkach, które również są piękne. Jednak na dłuższą metę mogą być trochę mdłe. Ale umieszczenie cynamonu wraz ze świecą w tym samym słoiczku urozmaici nam trochę zapach :)

A najsmaczniejszym i najmilszym sposobem na zapach w domu jest upieczenie ciasta, którego zapach jest nieziemski ! :)